|
Blog > Komentarze do wpisu
Deszcz ze śniegiem
No dobra, znów miałem przerwę w blogowaniu. Tak chyba już zostanie ;) Chciaż kto wie...
Przerwa spowodowana była kilkoma czynnikami (pomijając oczywiście moje małe lenistwo). W miedzyczasie wyjechałem na urlop a później zająłem się wymianą komputera na nowy, aby obróbka zdjęć w końcu była przyjemnością (i uwierzcie, wreszcie jest!).
Jakiś czas temu kupiłem sobie też skaner do filmów. Starusieńką Agfę Duoscan HID. Tego naprawde mi brakowało. Teraz będę mógł w końcu wrzucić np. na bloga zdjęcia z filmu niemal zaraz po wywołaniu.
Ze skanerm też miałem niezłe przejścia, ale wreszcie chodzi a jakość skanów jest jak dla mnie wiecej niż zadowalajaca, dlatego dzisiaj wrzucę coś starszego.
![]() Zrobiłem zimą slajd Fujichrome Provia 100F za pomocą Rolleicorda III z 1953 roku i tak biedny leżał i czekał na czasy kiedy będę mógł go zeskanować. Wiem, że mamy obecnie piękną wiosnę i przyjemne temperaturki, ale deszcz ze śniegiem tez może być fotogeniczny :)
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, polecam także: środa, 27 kwietnia 2011, snake-eyes
Komentarze
lew_konia
2011/04/27 06:44:38
Wreszcie! Tylko dlaczego dałeś na łódzki blog Władywostok :-)
2011/04/27 11:06:06
Odzwyczaiłam się od widoku zasp, a przecież to góra 2 miesiące jak jeszcze były :)
2011/07/12 05:07:15
Zimą wychodzą piękne zdjęcia ;)
Pozdrawiam
Gość: degas, abni118.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/26 13:34:08
Piotrkowska nocą, zimową porą czaruje; nawet śnieg wpadający za kołnierz i mróz paraliżujący palce stają się prawie znośne. Prawie. Latem przerażają tłumy, nie lubię. Ale dla gofra spod `Magdy` i pysznych zapiekanek (które swoją drogą chyba dopiero niedawno otworzyli) jestem w stanie się poświęcić.
To tyle, nie znalazłam tego, czego szukałam, ale przypomniałam sobie o zimie, nawet niezbyt boleśnie. 2012/01/06 20:43:41
Trafiłam tu przypadkiem, ale wiem, że będę wracać . Przekopuję się przez archiwum. Na fotografii się nie znam, mogę tylko opisać swoje odczucia, gdy oglądam: zdjęcia piękne, pełne magii, aż mam ochotę wsiąść w pociąg i pojechać do Łodzi (a nigdy tam nie byłam).
|
|