Długie Czasy Naświetlania


Pędząc przez miasto            Pędząc przez miasto



Na początku zaznaczam, że poradnik ten odnosi się do tej konkretnej sytuacji zdjęciowej. Może przydać się gdy mamy zamiar zrobić podobne zdjęcia z ruchem ulicznym albo innymi ruchomymi obiektami w kadrze. W innych sytuacjach już niekoniecznie.

Po pierwsze potrzebny jest statyw. Ewentualnie jakieś inne podparcie, które zapewni stabilność w czasie naświetlania. Polecam jednak zaopatrzyć się w statyw bo podeprzeć nie zawsze jest gdzie a jak jest to zwykle nie w miejscu gdzie by się tego chciało :) Po drugie, ustawiamy aparat na statywie i wybieramy w wizjerze nasz kadr.

Następnie ustawiamy parametry w aparacie...

- CZUŁÓŚĆ: jak najniższa (w moim przypadku ISO 200). I tutaj nie mam nic do dodania. Mamy statyw czy też inną możliwość, która pozwala nam na robienie nieporuszonych zdjęć przy długich czasach – wybieramy najniższą z możliwych czułość. Czemu? Oczywiście, że najmniejsze szumy!

- BALANS BIELI: najlepiej jak w aparacie jest możliwość ustawienia temperatury w Kelvinach i w tym przypadku prawidłowo będzie ustawić coś w okolicach 3200 K. Jeśli nie macie takiej możliwości to szukałbym czegoś w rodzaju "światło żarowe".
Od razu zaznaczam, że nie musimy się tak sztywno trzymać tej zasady, warto popróbować z różnymi ustawieniami, efekty mogą być zadziwiające. Wcale nie zawsze trzeba oddawać wszystko maksymalnie zgodnie z rzeczywistością. Jestem zdania, że zdjęcie ma pokazywać to, co fotograf "widział". Gdy popatrzy się na niektóre zdjęcia sławnych fotografów to wielokrotnie nie trzymają się powszechnie uznawanych "zasad". I właśnie o to chodzi. Aby mieć swój styl. I warto go wypracowywać. Ci sławni fotografowie cenieni są właśnie za swój styl. Chcę powiedzieć tyle, że warto eksperymentować, być kreatywnym i... myśleć! Tak, tak. Myśleć! Bo fotografia to coś więcej niż tylko "naciskanie przycisku" w trybie "auto" :)

- CZAS i PRZYSŁONA: ponieważ chodziło tu o efekt smug światła zostawianych przez jadące samochody, trzeba było ustawić długi czas naświetlania. I teraz pytanie, jak długi? Co najmniej kilka sekund. Ponieważ gdy zaczynałem fotografować było jeszcze całkiem widno i aby użyć długich czasów i uzyskać prawidłowo naświetloną fotografię, po prostu musiałem mocno przymknąć przysłonę (czyli ustawić jej wysoką wartość). W zasadzie to przymknąłem ją do maksymalnej wartości, na jaką mi pozwalał obiektyw, czyli do f/32*. To pozwoliło mi na fotografowanie z czasami rzędu 5 sekund na początku, czyli jak było jeszcze całkiem widno. W miare jak robiło się coraz ciemniej mogłem zwiększyć czas naświetlania i większość zdjęć tego wieczoru zrobiłem z czasem od 8 do 15 sekund. Oczywiście można było ustawić mniej, ale wtedy rozmycie byłoby krótsze i mniej atrakcyjne (przynajmniej dla mnie). Więcej też by można, tylko po co? :)
Dodatkowo dzięki dużemu przymknięciu przysłony uzyskujemy na zdjęciach efekt "gwiazdkowania" np. świateł latarni, jak to widać na powyższych przykładach. Im niższa wartość przysłony tym bardziej zjawisko to będzie ograniczone. Należy jednak pamiętać, że wraz z większym otwarciem przysłony, także czas naświetlania się skróci i może nie wystarczyć do zarejestrowania odpowiednio długich smug świateł. Wszystko zależy od efektu jaki planujemy osiągnąć.

Gdy już mamy aparat na statywie, wybraliśmy kadr i ustawiliśmy parametry... wystarczy wcisnąć spust migawki, starając się aby nie poruszyć aparatem. A najlepiej użyć samowyzwalacza :) Teraz pozostaje tylko odczekać te kilka, kilkanaście sekund aż zadziała magia fotografii :) itd. itd.
Proste, prawda? W rzeczywistości, na początek, wystarczy poznać kilka podstawowych parametrów i zorientować się, jakie zależności między nimi panują. Reszta idzie z górki.

* - nie każdy obiektyw można przymknąć do f/32, jeśli wartość kończy się na f/22 lub np. f/16 to nie ma paniki, wystarczy.

Pędząc przez miasto



P.S. Więcej zdjęć oraz te widoczne tutaj, ale w wyższej rozdzielczości, znajdziecie we wpisie "Pędząc przez miasto".

Życzę wielu udanych fotografii.

Maciek



POWRÓT DO BLOGA